Słowo na Niedzielę – XXV niedziela C

W niedzielę słuchamy przypowieści o rządcy pewnego bogacza. Rządca, jak to rządca, zarządza majątkiem swego pana. Aż tu któregoś dnia zostaje oskarżony o trwonienie pieniędzy. Zarzut poważny. Ciekawe, że Jezus nie mówi nam, czy oskarżenie wobec rządcy było zasadne. Może było. A może ktoś po prostu chciał go „wygryźć”, bo był zazdrosny. Nie wiemy także, czy ów zarządca został przywrócony na stanowisko. Ale wiemy, że ta przypowieść mówi o końcu. O naszym końcu. O momencie, kiedy przyjdzie czas rozliczenia, „gdy wszystko się skończy”.