Osiołek, jarzmo i zgniłe ziemniaki: XIV A

Jezus podnosi człowieka nie przez pokaz siły, ale przez uniżenie: przychodzi na osiołku, blisko, pokornie, bez wojennego rumaka, bo Jego moc nie potrzebuje dekoracji ani zbroi.
Kiedy Bóg niszczy nasze „rydwanowe” zabezpieczenia, nie zostawia nas bezbronnych, lecz odsłania prawdę, że wszystko, czemu ufamy bardziej niż Jemu, ostatecznie staje między nami a Jego miłością.
Pokój zaczyna się wtedy, gdy pozwalamy Jezusowi założyć nam swoje jarzmo — nie po to, by nas przygnieść, ale byśmy wreszcie przestali szarpać się sami i zaczęli iść krok w krok ze Zbawicielem.

Franciszkańska homilia: Osiołek, jarzmo i zgniłe ziemniaki
o. Mateusz Stachowski (Poznań) – XIV niedziela A – 5 VII 2026