Słowo na Niedzielę – XXIX niedziela C

W niedzielnej Ewangelii spotykamy wdowę, która przychodzi do prawnika, prosząc go, by pomógł jej w sądzie. Zrobiła wszystko, co mogła. Pan Jezus opowiada tę przypowieść, by zachęcić uczniów – i nas – do modlitwy. Ona buduje wiarę, ożywia ją. Wprowadza ją w konkretne codzienne sprawy. Jest oczywiste, że ten, kto się modli, będzie umacniał swą wiarę. Pytanie tylko, czy pozwolimy modlitwie działać w nas, czy, mówiąc dokładniej, pozwolimy Bogu działać przez modlitwę. Modlitwa jest trochę jak światło, które odsłania ukryte w ciemnościach szczegóły. Szczegóły, dzięki którym zupełnie inaczej wszystko rozumiemy. Kiedy się nie modlimy, sami okradamy się z łaski, jaką Bóg przeznaczył dla nas. Stajemy się duchowymi złodziejami – którzy kradną własne skarby.