Nie wystarczy raz usłyszeć Boga: XXI A
Cezarea Filipowa jako miejsce poza tym, co znane. Jezus wyprowadza uczniów z bezpiecznej przestrzeni i właśnie tam pyta: „Za kogo Mnie uważacie?”. Wiara zostaje sprawdzona szczególnie wtedy, gdy zmieniają się okoliczności.
Jezus pozostaje tym samym Jezusem także wtedy, gdy ja przestaję czuć się bezpiecznie. Moje samopoczucie nie może być miarą Jego obecności ani miłości.
Szebna pokazuje, że nie ma ludzi niezastąpionych. Urząd, pozycja i otrzymane dary nie są zabezpieczeniem.
Eliakim jest „kołkiem”, ale nie fundamentem. Może podtrzymywać coś dzięki powierzonej mu funkcji, jednak ostatecznie człowiek nie może unieść ciężaru nadziei innych ludzi. Tylko Bóg może być takim oparciem.
Piotr otrzymuje łaskę, ale nie otrzymuje nieomylności własnych myśli. „Ty jesteś Mesjasz” pochodzi z objawienia Ojca; chwilę później jego sprzeciw wobec krzyża spotyka się z „Zejdź Mi z oczu, szatanie”.
Wczorajsza łaska nie zwalnia z dzisiejszego słuchania. To, że Bóg kiedyś przeze mnie działał, nie oznacza, że każda moja obecna intuicja pochodzi od Niego.
Nawrócenie jest przejściem od polegania na sobie do polegania na łasce. Nie chodzi przede wszystkim o osiągnięcie stanu: „już wszystko robię dobrze”, ale o coraz głębsze uznanie: „sam nie wystarczam, dlatego słucham i idę za Nim”.
Drogi Boga poznaje się, idąc nimi. Bardzo dobrze łączy się tu Rz 11 z późniejszym „Pójdź za Mną” skierowanym do Piotra. Nie muszę znać całej drogi; potrzebuję światła na następny krok.
Franciszkańska homilia: Nie wystarczy raz usłyszeć Boga
o. Mateusz Stachowski (Piaseczno) – XXI niedziela A – 23 VIII 2026
Liturgia Słowa:
(Iz 22, 19-23)
Tak mówi Pan do Szebny, zarządcy pałacu: „Gdy strącę cię z twego urzędu i przepędzę cię z twojej posady, tego dnia powołam sługę mego, Eliakima, syna Chilkiasza. Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce; on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy. Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. Wbiję go jak kołek na miejscu pewnym; i stanie się on tronem chwały dla domu swego ojca”.
(Rz 11, 33-36)
O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana albo kto był Jego doradcą? Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę? Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego jest wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen.
(Mt 16, 13-20)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.






